piątek, 4 listopada 2016

domowe wędliny - schab peklowany z szynkowara

Polecałam Wam już pyszną szynkę peklowaną z szynkowara, dziś pora zachęcić Was do przygotowania schabu. Przyznać muszę, że próbowałam wielu różnych sposobów na przygotowanie domowej wędliny ze schabu ale zawsze wychodziła zbyt sucha, co nie do końca nam odpowiada, natomiast schab peklowany i parzony w szynkowarze jest kruchy, delikatny, po prostu idealny.
A jeśli macie ochotę na inne wędliny przygotowane w szynkowarze proponuję Wam pyszną mielonkę wieprzową.

kruchy schab peklowany z szynkowara babkawformie.blogspot.com

składniki:
1 kg świeżego schabu bez kości

500 ml wody
35 g soli peklującej (7 płaskich łyżeczek)
3 ziarna ziela angielskiego
1 liść laurowy
4 ziarna  jałowca
szczypta rozmarynu
szczypta tymianku
10 ziaren pieprzu
1 obrany ząbek czosnku

wykonanie:
Mięso umyłam. Wodę przegotowałam i ostudziłam. Do letniej wody dodałam sól peklującą i wszystkie przyprawy, mieszałam do rozpuszczenia się soli. Mięso ułożyłam dość ściśle w naczyniu (użyłam plastikowego pojemnika po lodach), zalałam solanką (mięso nie może wystawać ponad płyn!), przykryłam i odstawiłam do lodówki na 7 dni i praktycznie o nim zapomniałam ;-) W tym czasie dwa razy przekładałam mięso, żeby solanka dotarła równomiernie do całego kawałka. Po 7 dniach wyjęłam mięso z zalewy i opłukałam z solanki. Szynkowar wyłożyłam woreczkiem, a w nim ściśle ułożyłam mięso. Zawiązałam woreczek tak, by między nim, a mięsem nie było powietrza i zamknęłam szynkowar.
W wysokim garnku podgrzałam wodę do temperatury 80 stopni, włożyłam szynkowar (woda sięgała 2 cm poniżej jego krawędzi) i utrzymując stałą temperaturę parzyłam schab 2 godziny. Po tym czasie wyjęłam szynkowar z wody, ostudziłam i wstawiłam do lodówki na całą noc. Rano schab był już gotowy do jedzenia :-)

domowe wędliny schab peklowany z szynkowara babkawformie.blogspot.com

4 komentarze:

  1. Proponuję użyć zamiast soli peklującej soli morskiej, kamiennej lub innej byle bez saletry. Nie będzie taki piękny jak Twój schabik ale za to na pewno zdrowszy. http://www.kukurykuuu.pl/index.php/troche-wiedzy/33-panie-to-tylko-sol-peklujaca

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie byłoby zdrowiej, niestety moi chłopcy to wzrokowcy
      i od tego, jak wędlina wygląda zależy, czy w ogóle ją zjedzą...
      wyszłam więc z założenia, że niewielka ilość
      (wszak to dawka czyni truciznę ;-) )
      soli peklującej i tak zaszkodzi nam mniej, niż to wszystko, co jest w sklepowych wędlinach

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...