sernik na zimno z musem czereśniowym

Polecam Wam dzisiaj pyszne i delikatne ciasto - sernik na zimno przygotowany z domowego twarogu* przypominającego nieco włoską ricottę. Całość na lekkim, olejowym  spodzie, z przecieraną galaretką czereśniową. Przepyszne połączenie, doskonałe na radosny początek wakacji :-)


sernik na zimno z przecieraną galaretką czereśniową babkawformie.blogspot.com


składniki na ciasto:
2 jajka
1/2 szklanki cukru
2 łyżki oleju
3/4 szklanki mąki 
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka spirytusu (ewentualnie octu)

składniki na masę serową:
1 kg twarogu typu ricotta (ja użyłam domowego*)
200 ml śmietany 12%
1 szklanka cukru pudru
6 łyżeczek żelatyny

składniki na galaretkę czereśniową:
1/2 kg czereśni
1/2 litra wody
2 galaretki cytrynowe

wykonanie:
Jajka ucieram z cukrem i olejem na puszystą masę. Dodaję przesianą mąkę, proszek do pieczenia i spirytus. Całość mieszam delikatnie szpatułką. Ciasto wykładam na blaszkę (21x26) wyłożoną papierem do pieczenia i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piekę do suchego patyczka, około 15 minut. Wyjmuję z piekarnika i odstawiam do wystudzenia.
Żelatynę zalewam niewielką ilością wody i zostawiam do napęcznienia. Następnie rozpuszczam w kąpieli wodnej. Twaróg, śmietanę i cukier puder ucieram mikserem na gładką masę. Na koniec wlewam rozpuszczoną żelatynę i dokładnie miksuję. Masę serową wykładam na ostudzony spód biszkoptowy. Całość wstawiam do lodówki, by masa stężała.
Czereśnie dryluję, zalewam wodą i doprowadzam do wrzenia. Gotuję około 15 - 20 minut. Po tym czasie całość rozdrabniam blenderem (jeśli wolicie, możecie przetrzeć owoce przez sitko, wtedy nie trzeba ich drylować). Do gorących owoców wsypuję dwie galaretki cytrynowe i mieszam, aż do całkowitego ich rozpuszczenia. Odstawiam do wystygnięcia. Zimną galaretkę wylewam na wierzch ciasta i ponownie odstawiam do lodówki na kilka godzin. Ciasto najlepiej smakuje następnego dnia :-) 

sernik na zimno z przecieraną galaretką czereśniową babkawformie.blogspot.com

*Domowy twarożek, bardzo delikatny, przypominający nieco ricottę, robię od niedawna ale całą rodziną bardzo go polubiliśmy. Przepis jest bardzo prosty i twarożek właściwie robi się sam:
Litr mleka doprowadzam do wrzenia, zestawiam z ognia i wlewam litr kefiru. Przykrywam i odstawiam do wystygnięcia. Twarożek odcedzam na sitku wyłożonym pojedynczą warstwą gazy - tak długo, aż serwatka przestanie kapać. Gotowe!
Z powyższej porcji mleka i kefiru wychodzi około 1/2 kg twarogu.

2 komentarze:

Copyright © 2014 babka w formie , Blogger